galeria zdjęć

 

 

      Choć według kalendarza to ciągle lato, to jednak zrobiło się jesiennie. Po kilkudniowych opadach wyszło wreszcie słońce i w sam raz bo to niedziela i pora nam w góry. Tym razem nasza grupa turystyczna ruszyła w Pieniny Małe by zdobyć najwyższy ich szczyt o nazwie Wysoka(1050 m n.p.m.) , położony na granicy polsko-słowackiej; jednocześnie najwyższy szczyt całych Pienin. Wyprawę rozpoczęliśmy w Szczawnicy wyjazdem na Palenicę Szczawnicką kolejką krzesełkową dzięki czemu znaleźliśmy się na wysokości 722m n.p.m. do szczytu Wysokiej zostało niewiele ponad trzysta metrów wzwyż. Dla tak wychodzonej grupy … spacerek, tym bardziej, że trasa biegła grzbietami wzniesień pozwalając co i raz na nowe doznania estetyczne związane ze wspaniałymi widokami i okraszane barwną opowieścią naszego przewodnika, to też niewiadomo kiedy znaleźliśmy się pod szczytem Wysoka Pienińska.

 

        Pokonaliśmy te parę setek metalowych schodków którymi od pewnego czasu są spaskudzone najładniejsze miejsca Pienin, i stanęliśmy w komplecie na szczycie. Po krótkiej przerwie na kontemplacje pejzaży i krótki posiłek udaliśmy się w dół do Jaworek, gdzie nieopodal wylotu z Homoli stał nasz bus, który jak zwykle bezpiecznie dowiózł nas do domu.