galeria zdjęć

                                                                                                 

                                        

Raj Któż nie chciałby do niego trafić? Niektórzy poszukują go w odległych krainach, inni nie wierzą w jego istnienie. Jednakże, jest takie miejsce zwane Rajem i tocałkiem niedaleko, zaledwie 2,5 h drogi od Jordanowa, kierując się na południe Europy. Miejsce niepozorne, zwłaszcza gdy patrzymy nań z boku… Widzimy niewysokie góry porośnięte lasem bukowym z domieszką jodły, świerka i jawora. Dociekliwi wędrowcy aby dostrzec piękno, czar i wyjątkowość tego miejsca powinni zajrzeć w głębokie, zacienione wąwozy przecinające Slovensky Raj, bo to o nim będzie mowa. Tak też postępuje
51 osobowa grupa turystów zorganizowana przez jordanowski MOK. Wyruszamy wczesnym rankiem, jednokierunkowym wąwozem zwanym Velky Sokol, przez Kamenne Vrata, Rothovą Roklinę, kierując się żółtymi znakami, powoli zagłębiamy się w tajemniczą, skalną krainę porośniętą reliktowymi sosnami i modrzewiami, występującymi na grzebieniach i urwiskach skalnych. Poruszamy się dnem głębokiego kanionu, lawirując po bielejących w krystalicznie czystej wodzie wapieniach, dolomitach - wyścielających dno potoku. Kluczymy pomiędzy mokrymi kłodami drewna, pokrytymi niewidzialnym nalotem, który nadaje zaskakującą szybkość podeszwom naszych butów i jest przyczyną akrobatycznych wygibasów w celu uniknięcia przymusowej kąpieli. Uwagę naszą przykuwają fantastyczne formy skalne porośnięte przez liczne gatunki wątrobowców i mszaków np.: żurawca falistego (Atrichum undulatum), czy też drabika drzewkowatego oraz charakterystyczną dla podłoża wapiennego paproć – zanokcicę zieloną (Asplenium viride). To miejsce, to raj botaniczny, siedlisko roślin przystosowanych do trudnych warunków. Występuje tu skalnica gronkowa, dębik ośmiopłatkowy, rojnik włochaty (Jovibarba hirta), a także jeden z nielicznych przedstawicieli roślin mięsożernych - tłustosz alpejski ((Pinguicula alpina).

Słońce prażące bezlitośnie na błękitnym, bezchmurnym niebie, dociera w zagłębienia wąwozu oświetlając jego zakamarki, jednakże im bliżej dna, tym bardziej traci swą moc, gdyż tam króluje woda, płynąca niepowstrzymanie z wielką siłą, z ogłuszającym łoskotem przepływając przez wysokie, skalne progi,  tworząc kaskady i wodospady. Pokonujemy te miejsca, wykorzystując drabiny, półki skalne, drewniane kładki, rozciągnięte pod różnym kątem nad rwącym potokiem, ćwiczymy gibkość i zręczność, próbując bez zamaczania ominąć wodne pułapki… Zastrzyk adrenaliny wzrasta, gdy niespodziewanie noga osuwa się po śliskiej kładce do wody, ale wtedy już czeka pomocna dłoń kolegi, czy koleżanki, wydobywając nas z opresji. Pokonujemy 5,5 km wędrując wąwozem Velky Sokol, docieramy do płaskowyżu  Glackova Cesta (899 m), rozdzielamy się na dwie grupy i wędrujemy przez rajskie łąki, podziwiając niezwykłe bogactwo i różnorodność występujących tu gatunków roślin i kwitnących kwiatów: goździka kropkowanego (Dianthus deltoides), pięciornika złotego (Potentilla aurea) pełnika europejskiego (Trollius europaeus) oraz kwiatową arystokrację – storczyki: dość powszechne storczyki szerokolistne (Dactylorhiza majalis), oraz rzadziej występujące storczyce kuliste (Traunsteinera globosa).

Grupa pod przewodnictwem Zenona wędruje przez płaskowyż Geravy, Zelkmarską Roklinę do Dedinek - nad jezioro Palcmańska Masa. Przewodnik Andrzej prowadzi drugą grupę nieco dłuższą trasą przez dolinę Małe Zajfy (900 m) do tajemniczego źródła Obcasny Pramen (960 m), z którego woda wypływa, czasowo zanika, by potem niespodziewanie znów się pojawić. Wspinamy się wyżej, do jaskini o długości 25 i wysokości 13 metrów, która znajduje się w  Havraniej Skale (1153,5 m). Możemy stąd spojrzeć na rozpostarty u naszych stóp Slovensky Raj, pośród gęstego lasu wypatrujemy wąwozów, odnajdujemy dzisiejszą trasę, podziwiamy Rudawy Słowackie, oraz masyw Tatr. Schodzimy do Stratenskiego Kanionu znanego z wapiennych jaskiń, niestety nie udostępnionych turystom. Nasz dzień w Raju dobiega końca, ale może kiedyś zawitamy w nim ponownie…J tymczasem zapraszam do galerii zdjęć.

uczestniczka wycieczki Iga