galeria zdjęć

 

         Tylko ten wiatr we włosach, wolność i zapach górskiego powietrza...smak potu na ustach, głęboki oddech i siła, niepowtarzalna siła by iść dalej... skąd się ona bierze? nie mam pojęcia.. to tak jakby ponad moje siły...ale chcę iść dalej i robię to...a później ... ten widok, ten oddech, ta wolność i zachwyt nad pięknem stworzenia... nie wiem czy to bardziej pasja, czy miłość….. ?

           Plany, planami a realia sobie. Znowu Przełęcz pod Chłopkiem stanęła okoniem, bo oblodzenie itd. Więc alternatywą w dniu dzisiejszym tj.12 października 2014r jest dalszy ciąg Velkiej Fatry na Słowacji i grupa turystów MOK Jordanów tam właśnie wyrusza. W maju pogoniła Nas burza ,więc nie było możliwości wejścia na Ploskę i Borisov. Dziś mimo ciemności zalegających miasto spora grupa, bo 32 osoby zebrały się na runku. Jedziemy przez Chyżne, Dolny Kubin, Rozemberok  do miejscowości Podsucha. Orawa  i Liptów spowita jest  mgłą .Nasz busik podwozi Nas na Wyżne Matejkovo i od Polany Moczydła ostro startujemy ok. godz.7.30 za zielonymi znakami. W pobliżu znajduje się Hotel Smrekovica. Zapowiada się dzisiaj „babie lato” tej jesieni.

            Po wyjściu na przełączkę obok szczytu Skalna Alpa /1330mnpm/ już podziwiamy jesień w górach. Gama jesiennych kolorów owiana lekką mgłą  i podświetlona promieniami słońca sprawia wrażenie magicznej krainy. Już z tego miejsca kłania się Nam z prawej Tanecznica, dalej pasmo Smrekovicy i pierwszy nas cel Rakytov. Trawersując Tanecznicę i mieszając ogromne błoto przechodzimy na Severne Rakytovske Siedlo, by wyjść na Rakytov 1567mnpm. Czas na dłuższy odpoczynek. I oto pojawia się Widmo Brockenu we mgle. Różności o tym zjawisku opowiadają ludzie, ale wcale sobie nie przybieram do głowy. Zbiegamy wśród suchych traw na Juzne  Rakytovskie Siedlo i znowu zdobywamy Mincol 1397mnpm,by  trawersować Pasmo Cernego Kamienia. Są to wybitne dwu wierzchołkowe skałki, niestety objęte ścisłym rezerwatem. Dochodzimy do Przełęczy Ploskiej i za żółtymi znakami kolej na dosyć nużące strome podejście na Ploskę 1582mnpm. Sam szczyt jest rozległy i wypłaszczony. Znajduje się tu grób partyzanta. Wpis do księgi i Rysio ratuje nas słodkimi kaloriami. Za to widoki są urzekające. Jesień w górach to jednak najpiękniejsza pora roku. Wokoło na zboczach królują czerwienie, rudości, żółcie i brązy. To  buki, jawory i leszczyny pomieszane z  zielonymi  smrekami. Wśród kolorowych traw kwitnie jeszcze goryczka i  masa ziemowitów. To wszystko podświetlone słońcem i ozdobione błękitem nieba tworzy bajeczny krajobraz. A my możemy podziwiać Suchy, Osterdok,  Friczkov, Kriznom i Chyżky /wędrowaliśmy w maju /,dalej w prawo skalna Fatra, nasz ostatni cel Borisov, a pod nim Chata, z tyłu miasto Martin ze wstęgą Wagu, Mała Fatra Krywańska i Martińskie Hole, Rakytov ,wyraźny Chocz,  za nim ledwo majaczące  Tatry Zachodnie, bliżej Pasmo Smrekovicy, Cerny Kamień, na dalszym planie w prawo Niżne Tatry, a na bliższym Dolina Revucy i Pasmo  Zwolenia. Szczyt Ploski jest zwornikiem i dzieli Velką Fatrę na grań główną od Kriżnej do Ploski i dalej na dwie części liptowską i martińską a pomiędzy nimi leży najdłuższa Lubochniańska Dolina.

         Czerwone znaki sprowadzają nas najpierw na Mocidła, a potem do Chaty pod Borisovem. Z boku dochodzą  żółte, zielone i niebieskie znaki. Odpoczynek odkładamy „na potem” i wdrapujemy się za żółtymi znakami na górujący Borisov 1509mnpm o godz.14.00Również jego szczyt można potraktować jako boisko piłkarskie - tylko jak to rzekła Iga -  „trzeba byłoby daleko po piłkę biegać”. Ostrożnie, bo kamienie dziś są wyjątkowo śliskie schodzimy do chaty. Czas na ful wypas. Ponieważ dzień jest krótszy ruszamy ,by pod  szczytem Ploski odbić za zieloni znakami  i trawersować zbocze. Po zejściu do Przełęczy pod Ploską  kółko się Nam dziś zamknęło. Dalej już w dół za żółtymi znakami schodzimy do Revucy. Zachodzące słońce znowu nadaje jesieni inne kolory. Pokonaliśmy dzisiaj ok. 24 km i 1300m przewyższenia, a trasa oddawała bieszczadzkie jesienne klimaty.  Dzień był dzisiaj bardzo długi i wyczerpujący, zważywszy na wymieszane ilości błota .Za to przepiękna kolorystyka jesiennych gór nas urzekła.               

                                               Zapraszam do galerii zdjęć.                                      Janina Filipek - uczestnik