galeria zdjęć

 

                    

         Jak każe zwyczaj, w uroczystym corocznym spotkaniu opłatkowym zorganizowanym 17 stycznia 2015r przez Miejski Ośrodek Kultury w Jordanowie oraz Jordanowskie Koło Polskiego Związku Emerytów i Rencistów, wzięło udział blisko 120 osób. To ludzie zrzeszeni  w różnych kołach i grupach twórczych działających w MOK, a także członkowie Związku Emerytów. Imprezę zaszczycili swoją obecnością zaproszeni goście w osobach: Pani Poseł na Sejm RP Joanna Bobowska, Pani Burmistrz Jordanowa Iwona Bilska, Pani Czesława Madoń Członek Zarządu Rady Powiatu Suskiego, Pani Grażyna Pałach Skarbnik Miasta Jordanowa, ks. Proboszcz Paweł Gunia, Pani Władysława Grzybacz  Prezes Jordanowskiego Koła Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów, Pan Stanisław Bednarz Prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej, Pani Danuta Mucharska  zaprzyjaźniona   z  MOK poetka  z Krakowa oraz Pani Bożena Sandulska poetka z Jordanowa. Obecni również byli przedstawicieli lokalnego biznesu i zaprzyjaźnionych instytucji pozarządowych. Były życzenia z opłatkiem, wspaniałe „jedzonko”, miłe pogawędki i wspomnienia. Szybko mijający czas uświetniały panie z grupy wokalno - teatralnej, pięknie prezentując się w góralskich strojach i wyśpiewując nie tylko kolędy, a przygrywał im na akordeonie góral Jan Hanusiak - jako Dyrektor MOK.

       Prawdziwą okrasą była grupa kolędnicza  i kapela Zespołu Regionalnego „Zbyrcok” z Juszczyna. Przygrywając, przypomniała zebranym stare góralskie przypowiastki i kolędy, a turoń brykał po całej sali wśród biesiadników. No i przytulał się do wybranej płci pięknej, dostarczając ogólnie wielkiej uciechy. Szanowne  poetki  przeplatały  swoimi utworami poetyckimi przyśpiewki, nawiązując do okresu świąteczno - noworocznego. Nasza gawędziarka Pani Irena Stopa też odkryła rąbek swojej twórczości. Natomiast profesor Pan Jerzy Semsch na poczekaniu układał słowa  do śpiewanych piosenek , a ileż było w nich  sentymentu. Biesiadnicy mogli podziwiać i dotknąć pięknych dekoracji, stanowiących  misterne cudeńka, zdobiące stoły  i salę a wykonane na zajęciach grupy rękodzieła artystycznego prowadzonej przez  Panią  Ewę Wilk. Wspaniałe i smaczne jedzonko przygotowały Panie z grupy kulinarnej. Natomiast  popis humoru  i  siłę charakteru  pokazała grupa turystyki wysokogórskiej, oczywiście najliczniej reprezentując się wśród biesiadników pod dosłownym przewodnictwem Andrzeja Bulandy i Zenona Całyniuka. A jak ważnym musiało być to spotkanie dla Kuby Cierlickiego skoro przybył na jednej nodze, bo drugą ma w gipsie……                                                          

        I tak chciałoby się biesiadować bez końca, bo impreza była przednia. Wszyscy zadowoleni, odprężeni, niektórzy z rumieńcem na twarzy wracamy do naszych domów i codziennych zajęć. Dziękuję w imieniu biesiadników  organizatorom za wspaniałą  i nie do podrobienia imprezę.

Zapraszam do udziału w jakże bogatych i ciekawych zajęciach  prowadzonych w Miejskim Ośrodku Kultury. Są tam profesjonaliści  otwarci na drugiego człowieka. Jest miła atmosfera  i pozytywna energia dla każdego przedziału wieku. Swoje zainteresowania i pasje można pogłębiać i rozwijać  dzięki wzajemnej pomocy i dostrzeganiu obok drugiego człowieka.                                                                                  

                                                                                        Janina Filipek