galeria zdjęć

 

Czasem człowiek zmierza donikąd, w górach zawsze zmierza do celu……


        
Kolejny wypad grupy wysokogórskiej MOK Jordanów przypadł na dzień 22 marca 2015r. Zmieniamy pasmo i wyruszamy do Małej Fatry na Słowacji. Jest wczesny niedzielny ranek, ptaki koncertują a niebo nie chce się rozchmurzyć. Grupa zwarta , a przed nią wyzwanie o nazwie Suchy-1468mnpm. Jedziemy przez Chyżne, Twardoszyn, Dolny Kubin, Kralovany, omijamy Martin i przez Wrótki dojeżdżamy do Turcanskich Klacan. Po drodze widzieliśmy zamglone ale dostojne Orawskie Zamki. Turcanske Klacany to niewielka wioska położona na wysokości 410mnpm.Niebo jest tu zachmurzone i jest małe prawdopodobieństwo, że będzie inaczej. Idąc w górę za zielonymi znakami odczuwamy jesienną aurę. Lasy przeważnie liściaste, wyścielone brązowymi, zeszłorocznymi liśćmi. Dopiero wyżej mamy śnieg. Wędrówka jest wymagająca, szybko nabieramy wysokości. Widzimy pierwsze krokusy tej wiosny. Docieramy do Chaty na Klacianskej Magurze - 1153mnpm. Planujemy tu mały popas, zwłaszcza, że jest tu bardzo przytulnie. Ponoć stąd są doskonałe widoki , ale nie dzisiaj. I znowu w górę, ale już śniegu jest dużo więcej. Wokoło unoszą się opary mgły idziemy jak zaczarowani. Wyobraźni rodem horroru dodają suche, porośnięte mchami i połamane drzewa na wypłaszczeniu Magury. Zanim doszliśmy do Przełęczy Pod Suchym-1303mnpm musieliśmy trochę pokluczyć, gdyż przy wyjściu z lasu oznakowanie jest kiepskie. Teraz przed nami prawie pionowe wyzwanie, wprawdzie krótkie ale strome. Suchy -1468mnp osiągamy ok. godz.13-ej.

       Są gratulacje, ciasteczka i mała zaległa imprezka dla Panów, którzy udekorowani symbolicznymi upominkami pozują do fotek. Niestety możemy sobie tylko wyobrazić, że powinniśmy mieć piękne widoki , ale otacza nas niestety mgła. A widzielibyśmy luczańską część Małej Fatry, Martinskie Hole, Wielką Fatrę, Niżne Tatry, Góry Choczańskie z Wielkim Choczem, Białe Skały, Stratenec, Mały Krivań i Pekelnik oraz wstęgę Wagu z zaporą. Takich to widoków doświadczyliśmy tu w czasie pobytu tu w zeszłym roku .Zbieramy się do stromego zejścia ze szczytu ale już za czerwonymi znakami. Odczuwamy większy chłód, niżej drzewa są pokryte bajecznym szronem. Ostrożnie balansujemy pomiędzy drzewami trawersując zbocze. Mijamy Przysłop pod Suchym -1202mnpm, obniżamy się do Jaworiny - 1150mnpm, by wzdłuż wyciągu zejść do Chaty pod Suchym -1075mnpm.Zasłużyliśmy na dłuższą przerwę i rozkoszujemy się tutejszymi specjałami. Jakoś brakuje nam kozy, która w zeszłym roku zaglądała nam do szklanek. Jesteśmy zregenerowani i ruszamy dalej w dół. Im niżej, to mamy coraz mniej śniegu. Mijamy niewybitny szczycik Plesel - 981mnpm i granią schodzimy do starego Hradu. Już z góry widzimy te piękne XIII wieczne ruiny z wijącym się w dole Wagiem. Rzeka ta przecina wyniosły grzbiet Małej Fatry dzieląc go na dwie części: Południową - Luczańską i Północną - Krawańską. Wzdłuż rzeki poprowadzona jest główna droga do Żyliny, zaś linia kolejowa wchodzi tunelem w zbocze góry. Zatrzymujemy się pod ruinami położonymi centralnie nad tzw. Domasinskim Meandrem, gdzie Wag zakręca o 270 st. Była to warownia pograniczna. Zamek przechodził różne koleje dziejowe, aż w końcu XVIII w zupełnie opuszczony popadł w ruinę. Można tu wałęsać się po jego pozostałościach i wgłębieniach pod sklepieniami, zapewniając sobie bajkowe widoki przez otwory w murach na Wag. Szczególnie charakterystyczne są wielkie maczety wyrzeźbione przez aurę. Schodzimy do wioski Niezbudzka Lucka - 360mnpm, by kładką nad Wagiem przejść do miejscowości Strecno.Tu na 103 m skale paraduje zamek Strecno zrekonstruowany i udostępniony do zwiedzania. Akurat zrobiło się ciemno i zamek został pięknie podświetlony. W dniu dzisiejszym przedeptaliśmy 18 km , przy przewyższeniu 1200m. Mimo wysiłku fizycznego, jesteśmy bogatsi o nowe doznania. Uczestnicy okazali zadowolenie, radość i satysfakcję z wypadu. Jedynie mało łaskawą była dla nas aura, bo zabrakło widoków.
Zapraszam do galerii.


                                                                                                      uczestnik wycieczki - Janina Filipek