galeria zdjęć 

 

          Mroczny, wczesny poranek, 20 listopada, o godz 6.00 wyjazd z Jordanowa. Wszyscy uczestnicy wyprawy, jak zwykle zebrali się punktualnie w doskonałych humorach i pozytywną energią ,grupa liczyła dwadzieścia osób. 
Przez okna jadącego busa obserwowaliśmy spektakularny wschód słońca, dokładnie zaraz po tym jak przejechaliśmy małe miasteczko Bobrów tuż za granicą polsko-słowacką. W Bobrowie znajduje się piękna aleja z kapliczkami Drogi Krzyżowej , na końcu alei znajduje się przepiękna kaplica, a tuż za kaplicą rozciągają się widoki na Jezioro Orawskie i Tatry. Kilka kilometrów dalej w małej wiosce Klin postawiono niedawno ogromną figurę Jezusa, prawie pod sam posąg można podjechać samochodem i mogę obiecać że widoki na Orawę będą niesamowite.
        Następnie przejechaliśmy przez powiatowe miasteczko Namestovo, gdzie turystyka rozwija się bardzo szybko ,ponieważ położone jest przy samym brzegu Jeziora Orawskiego. Po kilkudziesięciu minutach dotarliśmy do Przełęczy Przysłop w Magurze orawskiej i stamtąd z wielkimi nadziejami że te mgły są tylko chwilowe ruszyliśmy w stronę Ciernego Wierchu na Kubińską Hole. Gdy Dotarliśmy do pierwszego miejsca widokowogego nadzieje nas opuściły, mgły nadal zasłaniały widoki i jedyne co pozostało to do dobre humory, które z resztą do końca wyprawy nas nie opuszczały. Po krótkiej przerwie ruszyliśmy na obrany cel, czyli Kubińską Hole, w miejcu Sedlo Kubińska Hola 1310m.- mocny wiatr spowodował że wszyscy pozatulali się ciepło, pozakładali kurtki które ciągle znajdowały się w plecakach. A na Razciestie Pri Mincole 1325m. to wiatr swoją siłą próbował nas rozebrać, nie poddaliśmy mu się i szybkim krokem dotarliśmy do obranego celu. Na przełomie Kubińskiej Holi zrobiło się dość przytulnie , drzewa sprawiły że mogliśmy odpocząć, zjeść drugie śniadanie i oczywiście zdegustować ciasteczka Rysia.
cdn.
                                                                                                                                   Małgosia Kowalczyk-Mysza