galeria zdjęć 

 

„W górach znajdowałem chwile szczęścia i radości, jakie daje twarda walka i wytrwałe dążenie. Otoczony morzem szczytów i grani czułem się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie" /Hermann Buhl/

       Niby zwykła niedziela w dniu 27 sierpnia 2017r i tradycyjnie grupa wędrowców górskich   z MOK Jordanów wybiera się w góry, a jednak wczesnym rankiem witają Nas błyskawice   i rzęsisty deszcz. Trwa to na szczęście  tylko parę chwil. Dzisiaj przymierzamy się do Osterwę  w Słowackich Tatrach Wysokich. Jedziemy więc Jurgów, Podspady,  Ździar, dalej Drogą Wolności okrążając Tatry. Już gdzieś w okolicy Obidowej widzimy wschodzące czerwone słońce. W  Ździarze zerkamy na charakterystyczną zabudowę czworoboku. Podziwiamy też wyeksponowane Tatry Bielskie, a dalej Tatry Wysokie . W Tatrzańskiej Łomnicy wreszcie zakończono kilka lat trwający  remont hotelu Łomnica zbudowanego w okresie międzywojennym. Tak dojeżdżamy do parkingu Popradzkie Pleso u wylotu Doliny Mięguszowieckiej, by za niebieskimi znakami maszerować asfaltową drogą do Popradzkiej Polany /1500mnpm/ wśród soczystych zielonych lasów i dominującej limby. Jest słonecznie  i ciepło. Przekraczamy  mostek na stosunkowo niewielkim tutaj Popradzie, którego źródła znajdują się niedaleko. Mijamy Potok Krupa  i droga zwija się serpentyną w dwa głębokie zakręty. Potem idziemy już po płaskim terenie i stąd ponad drzewami otwiera się widok na otoczenie Doliny Złomisk, Grań Baszt ,Wysoką, Osterwę, Kopę Popradzką. Na Popradzkiej Polance – 1500mnpm odbijamy za żółtymi znakami w kierunku Symbolicznego Cmentarza pod Osterwą. To Cmentarz Ofiar Gór posadowiony na zboczu góry. Znajdują się tam tablice pamiątkowe znanych taterników i ludzi gór, tych, co w Tatrach zostali na zawsze bądź tych, co zginęli w innych górach, ale byli blisko związani z tatrzańskim regionem. Wśród wielu nazwisk nie trudno wyłapać te polskie.  Ze znanych Polaków upamiętnieni zostali m. i: Klimek Bachleda, Jan Długosz, Mieczysław Karłowicz, Jerzy Kukuczka, Wanda Rutkiewicz. Uwieczniono też pamięć o ratownikach TOPR-u  i pilotach „Sokoła”, którzy zginęli w katastrofie lotniczej  w Dolinie Olczyskiej. Na 300 tablicach widnieje ponad 400 nazwisk. Pośrodku cmentarza stoi kapliczka. Kolorowe, zdobione różnymi ornamentami krzyże dodają temu miejscu niezwykłego uroku. Motto cmentarza brzmi: „Martwym na pamiątkę, żywym ku przestrodze”. Jest to niesamowicie piękne i dające do myślenia miejsce. Schodzimy nad Popradzki Staw – 1494mnpm, by w schronisku posilić się przed czekającym Nas wysiłkiem. To taki odpowiednik Morskiego Oka, położony o 100metrów wyżej. Ma pow. ok. 3 hektary, charakteryzuje się znacznie obfitszym planktonem  a okazalszymi rybami  i otoczony limbami i świerkami. W jego zielonych wodach odbijają się ściany Osterwy. Hotel górski znany jako Chata Popradzkie Pleso albo Chata Kapitana Moravku został nazwany tak na cześć partyzanta walczącego w czasach drugiej wojny światowej. Przed Nami Osterwa  z poszarpaną pod niebem granią. Widoczne niezliczone zakosy, wśród skał i piargów. Więc czas ruszać dalej. Idziemy kawałek wzdłuż stawu za czerwonymi znakami, by rozpocząć mozolne zdobywanie Przełęczy pod Osterwą . Zaczyna się chmurzyć  i w połowie zbocza kropi  deszcz. To chyba dlatego, żebyśmy się bardzo nie spocili…. Starałam się liczyć zakosy, ale po 15-tym odpuściłam. Wieje lekki zefirek i jakoś bez szczególnego wysiłku osiągamy Przełęcz pod Osterwą - 1966mnpm. Jeszcze kilka minut dzieli nas od głównego szczytu. Osterwa – 1979mnpm- to piarżysty, trawiasty  i kamienisty szczyt. Za to widoki są przednie. Mamy nieporównywalny widok na wszelkie wspaniałości Doliny Mięguszowieckiej: jej przeogromna, przepaścista przestrzenność zapiera dech w piersiach. Zamykające ją łańcuchy górskie imponują potęgą i majestatem, a wśród nich króluje fantastyczna dwuwierzchołkowa Wysoka. W dole Popradzkie Pleso ze schroniskiem, ciut wyżej Dolina Hińczowa  i  zawieszona Dolina Złomisk. Od lewej w dole Szczyrbskie Pleso, w panoramie Solisko i Grań Baszt z Szatanem, Koprowy, Cubryna, Mięguszowieckie, Wołowy i Wołowa Turnia, Przełęcz pod Chłopkiem, Kopa Popradzka, Wysoka, Ciężki Szczyt, Smoczy, Ganki, Rumanowy  i  Żelazne Wrota. Za Nami Tępa i Klin, które będziemy trawersować.  Z drugiej panorama na Dolinę Popradu, Tatry Niżne i Kozie Grzbiety. Odpoczywamy na szczycie  i chłoniemy majestat gór. Później opuszczamy Osterwę, idziemy trawersując zbocza Tępej, która  nie jest dostępna dla turystów mimo wyraźnej  ścieżki z Przełęczy pod Osterwą. Od północnego zachodu szczyt opada stromą ścianą do Doliny Złomisk, znajdują się tam  drogi wspinaczkowe. W 2013 na północno-zachodniej ścianie Tępej zginął Władysław Cywiński – wybitny znawca Tatr taternik, przewodnik tatrzański i alpinista. Dalej trawersujemy Klin , również nie prowadzi tam żaden szlak. Ścieżka, ułożona z dużych kamieni, to lekko podnosi się, to znów nieco opada. Schodzimy  w końcu w granice  kosówki., Magistrala doprowadza nas do Doliny Stwolskiej , progu Doliny Batyżowieckiej, z którego spadają kaskadami Batyżowieckie Wodospady. Idziemy do Stawu Batyżowieckiego  - 1884m, którego wody pięknie opalizują otoczone przez Kończystą, Batyżowiecki Szczyt i ściany Gerlacha. Jest to jezioro  polodowcowe  o półksiężycowatym kształcie, zamknięte potężnym i typowym ryglem Z rygla tego rozciągają się widoki na groźne filary Kończystej, ściany Gerlacha, Batyżowiecki Szczyt, Kościółek i Kaczy Szczyt  oraz Zmarzły Szczyt. Widzimy ludzi poruszających się po grani Gerlacha. Ze stawu wypływa Batyżowiecki Potok, który  tworzy liczne kaskady. Czas mamy bardzo dobry, ale nadciągają czarne, burzowe chmury. Nawet gdzieś nad Gerlachem mruczy burza. Przez chwile kropi deszcz i znowu się wypogadza. Odpoczywamy, posilamy się i dzielimy wrażeniami. Pozostało nam zejść do Wyżnich Hagów  za żółtymi znakami. To spacer tylko w dół bardzo niewygodną ścieżką. I tak kolejna piękna, wędrówka dobiegła końca.    W dniu dzisiejszym przeszliśmy ok. 16 km i zmierzyliśmy się z 1000metrowym przewyższeniem.     Zapraszam do galerii zdjęć   

                                                                                                                                                                                                               Janina Filipek