galeria zdjęć

 

     Leśna ścieżka przykryta warstwą spadłych z buków liści prowadzi w stronę wierzchołka. Kolorowe, strzelające w błękit nieba dostojne buki dopełniają fantastyczny jesienny krajobraz. Uzupełnieniem jest gama kolorów traw i kwiatów na halach Trudno wymarzyć sobie lepsze miejsce na spędzenie niedzieli – to Wielka Fatra.  


      Plany, planami a w rzeczywistości wychodzi inaczej. Dziś tj. 15 października 2017r planowaliśmy Lodową Przełęcz w Słowackich Tatrach Wysokich. Niestety warunki tam występujące i zagrożenie bezpieczeństwa uczestników zmusiły Nas do zmiany planów. Więc jedziemy do Wielkiej Fatry i zamierzamy wejść na Rakytov i Ploskę. Przez Chyżne, Dolny Kubin, Rozemberok przemieszczamy się do Liptowskiej Osady, tuż przed Revucą. Trochę przysypiamy, bo wokoło jeszcze ciemno. Ale już na Liptowie wita Nas wschodzące słońce. Grupa turystów spora i kolorowa. Z małego parkingu nieopodal leśniczówki rozpoczynamy wędrówkę Doliną Ciepłą. A, że MOK Jordanów stał się popularny nie tylko w Małopolsce więc jest dziś z Nami Ewa z Mińska Mazowieckiego, którą przywitaliśmy serdecznie. Początkowo idziemy po twardej drodze wzdłuż szemrzącego Ciepłego Potoka , obok uroczej leśniczówki. Prowadzą Nas żółte znaki. Już tu rzucają się w oczy kolory jesieni. Potem leśna droga zamienia się w zwózkową i wznosi się systematycznie w górę. Mocno przygrzewa słońce, jest lazurowe niebo i zero wiatru. Więc mamy dziś lato tej jesieni. Dolina, która miejscami ma charakter wąskiego, skalnego wąwozu chroniona jest rezerwatem. Jakież zdziwienie wywołało stado błądzących po lesie krów. Następnie zakosy drogi leśnej, pnącej się coraz wyżej wyprowadzają Nas na widokową polanę u podnóża Rakytova. Na skraju polany stoi utulina Limba, a obok znajduje się mały staw z dorodnymi rybami. Miejsce to jest niezwykłe, bo widoki na Niżne Tatry są zachwycające. Podświetlona, kolorowa grań skąpana w morzu jeszcze porannych mgieł. Obiecana przerwa na posiłek, bo doszliśmy tu prawie na oparach. Wzmocnieni kalorycznie ruszyliśmy żwawo na bliską Przełęcz Północną Rakytova – 1405mnpm. Nad nami góruje Rakytov a z drugiej strony znajduje się Tanecznica. Na rozległych halach kwitną goryczki wczesne, to anomalia pogodowe? Pojawiają się też zimowity, takie większe krokusy jako zwiastuny zimy. Nawet dziki zorały część areału – jak to powiedział kolega: „szukały trufli”. Dostrzegamy też pierwsze wapienne skałki. Po stromym stoku za zielonymi znakami rozpoczęliśmy wspinaczkę na szczyt i Rakytov -1567mnpm jest Nasz. To czwarty szczyt w Wielkiej Fatrze pod względem wysokości i kawał góry. Na wierzchołku stoi krzyż, słup triangulacyjny, do którego jest przymocowana puszka z książką wpisów. Mamy przed oczyma szeroką panoramę i kilka planów, obejmującą m.in. całą Wielką Fatrę, Małą Fatrę, Góry Choczańskie i Niżne Tatry a nawet Tatry Wysokie Słowackie. Bardzo ostrożnie opuszczamy się po stromym i śliskim zboczu na Południową Przełęcz Raketova – 1295mnpm.Znowu hale i pełno suchych ostów. Oglądamy się za siebie i z niedowierzaniem ogarniamy ogrom Raketova. Przed Nami podejście na Krackov – Mincol- 1397mnpm i oczywiście góruje Cerny Kamień. Trawersujemy tę górę, gdyż jest niedostępna dla turystów. Kolorowy, mokry las z pojawiającymi się przeszkodami w postaci powalonych drzew nie ułatwia Nam marszu. Ponownie wychodzimy na suche, trawiaste hale już pod Ploską. Dochodzimy do Przełęczy Ploski i za żółtymi znakami kolej na dosyć nużące strome podejście na Ploskę - 1532mnpm. Sam szczyt jest rozległy i wypłaszczony. Znajduje się tu grób partyzanta. Za to widoki są urzekające. Jesień w górach to jednak najpiękniejsza pora roku. Wokoło na zboczach królują czerwienie, rudości, żółcie i brązy. To buki, jawory i leszczyny pomieszane z zielonymi smrekami. Wśród kolorowych, wysokich traw kwitnie jeszcze dużo kwiecia. To wszystko podświetlone słońcem i ozdobione błękitem nieba tworzy bajeczny krajobraz. A my możemy podziwiać Suchy, Osterdok, Friczkov, Kriznom i Chyżky dalej w prawo skalna Fatra, Borisov, a pod nim Chata, z tyłu miasto Martin, Mała Fatra Krywańska i Martińskie Hole, Rakytov ,wyraźny Chocz, za nim Tatry Zachodnie z potęgą Gerlacha, bliżej Pasmo Smrekovicy, Cerny Kamień, na dalszym planie w prawo Niżne Tatry, a na bliższym Dolina Revucy i Pasmo Zwolenia. Szczyt Ploski jest zwornikiem i dzieli Wielką Fatrę na grań główną od Kriżnej do Ploski i dalej na dwie części liptowską i martińską a pomiędzy nimi leży najdłuższa Lubochniańska Dolina. Odpoczywamy na szczycie i chłoniemy piękno tego świata. Ponieważ dzień jest krótszy rezygnujemy z pójścia do Chaty pod Borisovem i wracamy do Przełęczy pod Ploską Dalej już w dół za żółtymi znakami schodzimy przez Magurę do Revucy Wyżnej. Zachodzące słońce znowu nadaje jesieni inne kolory. Im niżej tym na halach więcej zimowitów. 
I tak w tych górach po pokonaniu malowniczych leśnych ścieżek, prowadzących stromo w partie grzbietowe, szlaki wchodzą w trawiaste przestrzenie rozległych polan, z których rozciągają się widoki podobne do tych z bieszczadzkich połonin. Ale co ciekawe, w skali zdecydowanie większej i na horyzoncie zamknięte niemal niezliczonymi wierzchołkami sąsiednich wzniesień i górskich pasm. Wędrujący po Wielkiej Fatrze turysta jest zatopiony w przyrodzie, będąc skutecznie odizolowanym od dobrodziejstw cywilizacji. Wyznaczone oznakowaniem szlaki turystyczne, są stosunkowo łatwe do pokonania. Tym sposobem w dniu dzisiejszym pokonaliśmy ok. 22,5 km przy dużym, bo 1450 metrowym przewyższeniu. Piękna pogoda i ludzie których łączy pasja i miłość do gór sprawiła, że wypad ten zaliczam do najpiękniejszych. Galeria zdjęć odda zapewne moje odczucia.
                                                                               Z górskim pozdrowieniem. Janina Filipek