galeria zdjęć

 

TRZY ARTYSTKI

 

 

Kto chce obcować ze sztuką, ten może uczestniczyć w organizowanych imprezach kulturalnych w Miejskim Ośrodku Kultury w Jordanowie - słusznie powiedział dyrektor Jan Hanusiak na uroczystym otwarciu wystawy dzieł sztuki.

W galerii „Pod Basztą” ukończono remont, który został sfinansowany w 80 % ze środków Miejskiego Ośrodka Kultury. Odtworzono stan pierwotny pomieszczeń. Powstało łukowate sklepienie kolebkowe, ułożono nową posadzkę, zmieniono wystrój wnętrz. W nowej scenerii w dniu 19.04.2013 r. odbył się wernisaż Członkiń Jordanowskiego Stowarzyszenia Twórców „Pasja”. Frekwencja była imponująca.

Prezes „Pasji” Renata Starzec przedstawiła bohaterki tego dnia. Wspominała, że są to osoby skromne i ciężko było je przekonać, aby wystawiły swoje prace. W odnowionych wnętrzach wspaniale prezentowały się prace malarstwa na szkle Ani Rodzik, wykonane techniką witrażową. Stasia Palacz jest mistrzynią igły i ma w sobie dużo artyzmu. Wykonuje rzadki haft igłowy na kanwie, wręcz maluje nićmi. Natomiast Teresa Sarna powinna brać częściej płótno i pędzel do ręki, ponieważ szkoda zmarnować taki talent. Została doceniona przez profesjonalne jury i zdobyła nagrodę na Ogólnopolskim Konkursie, na którym były wystawiane obrazy mistyczne.

Rozpoczęła się część artystyczna. Wiersze o wiośnie naszej poetki Bożeny Sandulskiej zaprezentowała uzdolniona Dominika Przetocka. Ponieważ Jerzy Gałka rozwija się muzycznie, akompaniował on na organach elektronicznych keyboard. Został odczytany jego wiersz, wychwalający kompozycje kwiatowe Ani Rodzik „Kwiaty na szkle malowane”. Natomiast Ania Syrek osobiście przeczytała ułożony wiersz jak zwykle dowcipnie, w oparciu o fakty, o wydarzeniach w Miejskim Ośrodku Kultury.

Obrazy Stasi Palacz to rękodzieło artystyczne. Wspaniale wyhaftowała gobelin w oparciu o obraz Chełmońskiego p.t. „Czwórka”. Ponieważ kocha przyrodę, jej obrazy pokazują piękne krajobrazy z przewagą o tematyce myśliwskiej. Były też pejzaże wiejskie z kopkami siana, jak również okryte śniegiem zimową porą. Wyhaftowanie tak dużych rozmiarów obrazów wymaga wiele pracy i cierpliwości, ale zarazem jest to ekscytujące zajęcie. Największa wartoś to tworzenie dzieł, które zostaną dla potomnych.

Swoją twórczość artystyczną Ania Rodzik zaprezentowała na tle ceglanych ścian w postaci obrazów z motywami kwiatowymi o zdecydowanych kolorach. Kwalifikuje się ona do rangi profesjonalistek, wykorzystuje wyobraźnię, a jej życie od wielu lat jest nieskończenie twórcze. Tworzy dwa rodzaje obrazów, maluje farbami akrylowymi, natomiast nowsze obrazy wykonała techniką witrażową. Szkło użytkowe (butelki, karafki, wazony) pomalowane farbami witrażowymi zdobiły kominek, a zapalone świeczniki wprowadzały nas w uroczysty nastrój.

Teresa Sarna wykonała swoją twórczość „Mojej duszy malowanie” o tematyce religijnej na granicy mistyki. Inspirację czerpie na podstawie przeżyć osobistych. Obrazy przedstawiają wizje malarki. To wymowne obrazy, przemyślane i przemodlone. Gdy wydarzyło się coś ważnego związane z Ojcem Świętym, namalowała obraz w taki sposób, jak wyobraźnia jej podpowiadała. Każdy obraz ma tytuł np. „Błagam o litość – pozwólcie mi żyć”. Poprzez zdolność odczuwania, pobudza wyobraźnię i odnosi sukcesy w dziedzinie malarstwa.

Nasze artystki tworzyły rzeczy „małe” a równocześnie na swój sposób „arcydzieła”, wprowadzające niejednego uczestnika wystawy w osłupienie i zachwyt.

Obowiązkowo dla naszych artystek zaśpiewaliśmy w kilku wersjach „Sto lat”. Były też gratulacje i wiązanki kwiatów, a po części oficjalnej torcik, ciasteczka i misternie wykonane koreczki.

 

                                                                                                                                                                                  Maria Nowak

 

alt