galeria zdjęć

Osobliwości przyrodnicze Doliny Rohackiej

 

26 czerwca 2011r- Grupa Turystyki Górskiej przy MOK w Jordanowie wyrusza na całodniową wycieczkę górską Doliną Rohacką w słowackich Tatrach Zachodnich. Głównym celem wędrówki są polodowcowe Stawy Rohackie ułożone u stóp Rohaczy i Trzech Kop.

Droga dojazdowa do parkingu w Dolinie Rohackiej prowadziła przez Chochołów, Suchą  Horę, Habówkę , Orawice i Zuberec. Na początku  naszej trasy wędrowaliśmy drogą asfaltową, niedostępną dla ruchu samochodowego. Po drodze minęliśmy się z pomnikiem Alexiusa Demiana( leśnika z Podbieli) uznawanego przez Słowaków za prekursora turystyki górskiej na Orawie. Stworzył on w 1883r pierwsze schronisko pod skalistymi Rohaczami. 

Na kamiennym obelisku widnieje  napis, który w tłumaczeniu na język polski znaczy, ,,Co miłość w górach stworzyła , niech dobra wola zachowa”. Jest to myśl aktualna do dziś i zawiera ekologiczne przesłanki adresowane dla każdego turysty.

            Po zakończeniu trasy asfaltowej, zaczęliśmy wychodzić w górę lasem po kamienistym chodniku. Jako pierwsze osobliwości  słowackich Tatr Zachodnich  przyrody zobaczyliśmy Spaleński Siklawy. Niżni Wodospad umiejscowiony był w korycie Spadowego Potoku  i zawalony wielkimi kłodami. Znacznie bardziej widokowy był Wyżni Rohacki Wodospad znajdujący się na wysokości 1340m n.p.m. Od przewodnika Andrzeja Bulandy dowiedzieliśmy się ,że wody wodospadu spadają z wysokości 23m, a średni przepływ wody wynosi od 500-1200 m/s. Całą grupą podeszliśmy pod niego , by zrobić pamiątkowe zdjęcia do galerii Koła Turystyki Górskiej, a także do albumów uczestników wycieczki. W tym miejscu można było podziwiać piękno przyrody, poczuć zapach lasu , wsłuchać się w szum wody rozbijającej po kamieniach i pooddychać powietrzem z  wodnym orzeźwiającym  aerozolem.

             Po wyjściu na wysokość ok. 1500m skończyło się piętro lasu, a  szlak  prowadził wśród kosodrzewiny. Mogliśmy wzrokiem sięgać do szczytów górskich takich jak : Spalona (2083m), Pachola (2166m) i Banówka(2178m). Przez cały czas poruszaliśmy się  szlakiemturystycznym wzdłuż rohackich stawów , na którym TANAP wykonał ścieżkę dydaktyczną z informacjami o florze i faunie okolic. O godz.11 minęliśmy  malutki Zielony Stawik , w którego przeźroczystych wodach odbijały się rosnące nad brzegiem drzewa.

             Aby zobaczyć największy i najwyżej położony ze stawów tzw. Wyżni Staw Rohacki  podeszliśmy bez większego trudu  na wysokość 1718 m. Staw ma powierzchnię 1,45ha,  kształt ryby i głębokość 8,1m. Uczestnicy na skalistych brzegach  stawu zjedli śniadanie wpatrując się w Wołowiec (2063m) i Trzy Kopy( 2154m).Oczywiście był to czas na zapoznanie  się  z nowymi uczestnikami wędrówek górskich. Nie obyło się bez humorystycznych tekstów i gwarowych opowiastek,  których liderem  była Irenka Stopa. Kolejne dwa  stawki  do których zeszliśmy na wysokość 1650m , noszą nazwę- Pośrednie Stawy Rohackie( Przedni i Mały). Nastepnie  dotarliśmy do najniżej położonego Niżniego Stawu Rohackiego (1563m) o powierzchni 2,22 ha i głębokości 7 m. Mogliśmy tu odpocząć na ławeczkach, które zostały postawione na całej trasie ścieżki dydaktycznej wzdłóż stawów.

W tym miejscu panoramę stanowiły wkomponowane w krajobraz szczyty Wołowca , Trzech Kop( Przednia, Szeroka, Drobna) ,  Zielonego Wierchu Rohackiego( 2000m), Rohacza Ostrego (2084m) i Płaczliwego (2126m ) Ostatni ze stawków który zobaczyliśmy nie miał  swojej nazwy. Był bardzo urokliwy i  beztrosko pływały po nim kaczki , oswojone widokiem  odpoczywających  turystów. Niestety nie zobaczyliśmy kozic, ani nie usłyszeliśmy świstaka pomimo ,iż przebywaliśmy na ich terenach.

             Mijając ostatni ze stawów zeszliśmy do Bufetu Rohackigo (1360m w celu zakupienia pamiątkowych pocztówek i wypicia aromatycznej kawy . Przewodnik turystom , którzy nie byli dotychczas w tym regionie  polecił spacerek nad stawek ,,Czarna młakę”,  który został sztucznie obudowany przez Słowaków, aby zatrzymać uciekające wody ze zbiornika .Kolejną ciekawostką przyrodniczą była Jaskinia wodna Stefkówka , która jest największa w słowackich Tatrach Zachodnich. Ma długość 1450m i jest systemem korytarzy , których część całkowicie wypełniona jest wodą. Wywarła na nas wrażenie.

            Po zrealizowaniu głównych  atrakcji turystycznych grupa podzieliła się na zwolenników kąpieli w Orawicy i powrotu do Jordanowa. Potrzeby obu grup  zostały zrealizowane. Uczestnicy, którzy pierwsi wracali busem  do Jordanowa dopytywali Dyrektora MOK o stopień trudności trasy na Kozi Wierch – ustalonej na 10 lipca 2011r. Wędrówkę po górach zakończyły podziękowania dla organizatorów  od  miłośników górskich szlaków.

 

                                                                               Ewa Wilk- uczestniczka wycieczki