galeria zdjęć

Na Przełęcz Pod Kopą i …. troszkę wyżej :)

           

           23  października 2011r.  MOK w  Jordanowie przygotował dla uczestników wycieczkę pieszą w Tatry Słowackie. Głównym miejscem docelowym  miała być Przełęcz Pod Kopą, położona na wysokości 1750 m n.p.m. w Tatach Bielskich. Zaplanowana przez przewodników trasa została zakwalifikowana do tras o średnim stopniu trudności. Wycieczka w Tatry Słowackie  została zapowiedziana, jako ostatnia w 2011 roku, ze względu na zamknięcie szlaków  położonych powyżej górnej granicy lasu i schronisk w związku z  ochroną przyrody i bezpieczeństwem  turystów.  

Nasza autokarowa trasa na Słowacji  prowadziła Drogą Wolności  z Podspadów do  Jaworzyny Spiskiej.  Z tej miejscowości wyruszyliśmy krótkim odcinkiem zalesionej  Doliny Jaworowej wzdłuż Jaworowego Potoku do Doliny Zadnich Koperszadów, która oddziela Tarty Bielskie od Tatr Wysokich. Na  Polanie Pod Muraniem /Gałajdówka /podziwialiśmy masyw Murania( 1890 m n.p.m.), a także szeroką Murańską Przełęcz oddzielająca Murań od  Małego Murania. Na stokach  widzieliśmy  otwór Jaskini Murańskiej o długości 60m , wysokości - 12 m  i  8 m szerokości.

Przewodnicy zainteresowali grupę wystawą  geologiczną  Tatr, która zawierała naturalne okazy  typu: granit, dolomit, wapień, krzemień, wapień i magmę .

W tym miejscu zetknęliśmy się z tablicami   informacyjnymi,  które  pozwoliły nam utrwalić termin zamknięcia szlaków turystycznych, tj. od 1 listopada do 15 czerwca. Pan Janusz  jeden z uczestników naszej wycieczki, który z zawodu jest leśnikiem przybliżył tematykę tablic z informacjami o tatrzańskich lasach, które w ostatnich latach zostały masowo zaatakowane przez kornika drukarza i  rytownika pospolitego. Interesująco opowiadał o różnych sposobach   walki człowieka  ze szkodnikami. Dowiedzieliśmy się, że nawet  świerk w  początkowym okresie  broni się przed kornikiem tym, że zalewa go żywicą, ale przy masowym ataku nie jest w stanie się obronić.   

Nadal poruszaliśmy się niebieskim szlakiem tym razem wzdłuż Koperszadzkiego Potoku. Po pewnym czasie wyłoniły się pierwsze widoki na Tatry Wysokie : Jagnięcy Szczyt( 2230m), Wyżnią Przełęcz Pod Kopą( 1778m)  i  Przełęcz Pod Kopą (1750m). Tatry Bielskie ukazały Szalony Wierch (2061m ), Płaczliwą Skałę (2142m ) i najwyższy  w tym paśmie górskim Hawrań (2152m). Przewodnicy – Andrzej i Zenon opowiadali nam ciekawostki geograficzne i historyczne.  Na trasie spotkaliśmy wielokrotnie ślady wilka, wielu z nas  widziało je  po raz pierwszy na śniegu w lesie.

Bez większego trudu doszliśmy do lekko pokrytej śniegiem Przełęczy Pod Kopą(1750m), skąd podeszliśmy trochę wyżej. Pamiątkowe zdjęcia były robione w zimowym krajobrazie/  częściowo we mgle, na  wietrze zawierającym drobinki śniegu/ , ale  humory  uczestników dopisywały,  zwłaszcza po gratulacjach przewodnika.

            Z Wyżniej Przełęczy Pod Kopą (1778m) podziwialiśmy widoki na Bielską Kopę ( 1836m), Płaczliwą Skałę (2142m ) , Jagnięcy Szczyt(2230m) i  Kozią Turnię( 2063m) , które  co pewien czas wyłaniały się z chmur i mgieł , ukazując nam swoje uroki.  Z tego miejsca , poniżej  rozpościerała się przed nami  Dolina Białych Stawów z widocznym Białym Stawem (1615m). Wśród łanów kosodrzewiny zeszliśmy do rozstaju szlaków na brzeg tego stawu, w miejsce gdzie było Schronisko Kieżmarskie /spłonęło w  październiku 1974r /. Po odpoczynku i posiłku w miejscu ze stołami i  ławkami  wyruszyliśmy zielonym szlakiem w kierunku Schroniska pod  Szarotką. Na tym odcinku trasy nie było już śniegu, lecz  towarzyszyło nam błotko, którego musieliśmy się pozbyć, aby wejść do schroniska. W jadalni z kominkiem wypiliśmy ziołową herbatę, a inni zjedli smaczną  zupę z dodatkiem czosnku. Był to również czas na rozmowy i  poznanie trzech  nowych uczestników wycieczki.

W drodze powrotnej  liczyliśmy źródła w Dolinie Siedmiu Źródeł  i oglądaliśmy się do tyłu na  widoczną na schronisku szarotkę. Końcowy odcinek trasy biegł częściowo Zbójnickim Chodnikiem, ale na szczęście ich nie spotkaliśmy. Do autokaru wsiedliśmy na Drodze Wolności w połowie drogi między Tatrzańską Kotliną , a Kieżmarskimi Żłobami . Na twarzach uczestników  widoczne było zadowolenie z trasy i organizacji wycieczki pieszej. Ustalono wstępnie Pieniny , jako trasę turystyczną za 2 tygodnie. Chętni górskich wypraw  i tym razem dopisali.                                                                                          

                                                                                   Ewa Wilk – uczestnik wycieczki