galeria zdjęć

 

Zimowa wyprawa na Nosal i Kopieniec

 

            W piękny, ale jakże mroźny (ok.- 20 C0) niedzielny poranek 12.02.2011 r. o godzinie 7:00 rano „pasjonaci górscy” wyjechali z Jordanowa do Zakopanego, a dokładnie do Jaszczurówki, aby zdobyć dwa ’’maleńkie’’ szczyty Nosal i Kopieniec.

            Dzień zapowiadał się bajkowo tzn. bardzo mroźno, ale czyste i klarowne powietrze oraz przedzierające się promienie słońca tylko rozpalały do wędrówki.

Wycieczkę rozpoczął Przewodnik Pan Andrzej, który oprócz planu wycieczki przedstawił historię osiedla Jaszczurówki. Osiedle to położone jest przy wylocie Doliny Olczyskiej, do której prowadzi zielony szlak turystyczny. Powstało w połowie XIX wieku dzięki naturalnym cieplicom
o temperaturze ok. 20,5 °C, odkrytym w 1839 r. przez
Ludwika Zejsznera.  Temperatura cieplic spadła do ok. 18,5 °C w 1957 r. po działaniach wiertniczych, które doprowadziły do połączenia źródeł termalnych z wodami Olczyskiego Potoku. Dziś kąpieliska są zamknięte, a ich tereny należą do  Tatrzańskiego Parku Narodowego.

            Pierwszy punkt przystankowy to rozgałęzienie szlaków na Wielki Kopieniec
i  Nosalową Przełęcz.

Podczas odpoczynku nasz przewodnik opowiedział nam ciekawą, a zarazem jakże smutną historię wypadku śmigłowca ratunkowego, do którego doszło na wysokości Doliny Olczyskiej. Maszyna spadła na zalesione podnóże w okolicach Wielkiego Kopieńca. Zginęli wszyscy znajdujący się na pokładzie.

Po odpoczynku i kilkunastu minutach wędrówki dochodzimy na szczyt Kopieńca (1328 m n.p.m)
i zagrzewamy się łykiem herbaty. Widok z tego miejsca jest nie do opisania! Towarzyszący nam mrozik  zanikł i coraz mocniej zaczęło świecić słońce, co wróżyło super spacer.

         Wyjście na szczyt nie sprawiło nam zbyt wiele trudności  ;-) i po krótkiej sesji zdjęciowej,
a było na co patrzeć, pogoda i perspektywa pięknych widoków z następnego wzniesienia zachęciła nas do dalszej wędrówki.

            Podążając dalej zielonym szlakiem głównie przez las docieramy z powrotem  do Olczyskiej Polany. Tutaj odbijamy ostro w lewo w kierunku Nosalowej Przełęczy.

            Po drodze podziwiamy  piękny zimowy krajobraz. Po kilkunastu minutach ścieżka doprowadza nas na Nosal (1206m n.p.m). Chociaż byłyśmy pierwszy raz z Jordanowską grupą, zostałyśmy ciepło przyjęte, co zachęciło nas do dalszej wędrówki.

Co tu wiele mówić. WARTO BYŁO!!! Pogoda cudna!  Widoki wspaniałe! Towarzystwo wyborne! Czegóż więcej chcieć od życia? ...

                                                           Iwonka, Kasia, Aga.

 

.