galeria zdjęć

 

Wycieczka do Małej Fatry

      

       Dnia 10.06.2012 MOK zorganizował kolejną wycieczkę tym razem również na Słowację do Małej Fatry z docelowym szczytem Wielki Krywań 1709 m npm.

       Mała Fatra leży  w pn-zach części Słowacji, należy do Karpat Zachodnich. Całość pasma ma długość 52 km i 16 km szerokości.

      W niedzielę rano  wyjechaliśmy busem z Jordanowa. Grupa 19 osób z naszym najlepszym górskim przewodnikiem Andrzejem Bulandą na czele. Pogoda była średnia ale my pełni optymizmu i z humorem rozpoczęliśmy wycieczkę. Dojechaliśmy do wioski Szutowo około 8 rano. Tutaj było bardzo przyjemnie. Trasę rozpoczęliśmy na wysokości około 460 m npm. Przed nami piękne bukowe, liściaste smukłe drzewa, strome zbocza. Pierwszą atrakcją był mały mostek, zbudowany z drewnianych szczebli i sznurkowej poręczy. Było bardzo ślisko (po deszczu), więc tylko nieliczni odważyli się przejść na drugą stronę strumienia. Dalej szliśmy drogą lekko w górę. Ta prowadziła do najwyższego wodospadu Małej Fatry Wodospadu Szutowskiego, gdzie woda opada z wysokości 30 metrów tworząc przy dobrej pogodzie piękną tęczę. Woda spadając rozpryskuje się z szumem tworząc przyjemny prysznic będący ochłodą dla niektórych zmęczonych turystów. Tutaj zrobiliśmy sobie przerwę śniadaniową i mogliśmy się nacieszyć pięknym widokiem, jako iż wtedy nam zaświeciło piękne słoneczko. Po chwili przerwy i zrobieniu przez naszych paparazzi zdjęć ruszyliśmy w górę. Tym razem droga prowadziła dużo stromiej przez las w górę niebieskim szlakiem. Idąc jednostajnym krokiem, zygzakiem, cała grupa pięła się powoli coraz wyżej wśród drzew. Dotarliśmy do ogromnego głazu, który wyglądał jakby spadł z góry pchnięty przez niewidzialną siłę i zaraz stoczy się w dół. To również upamiętniliśmy na zdjęciach. Dalej trasa zbliżała się do piętra niższej roślinności. Dotarliśmy do hal i dalej idąc już łagodniejszą ścieżką do kolejnego celu czyli do Zródeł Mojżeszowych. Z kilku miejsc z ściany góry wypływają wody zbierając się w jeden duży potok i spadający później jako Wodospad Szutowski. Z tego miejsca mogliśmy podziwiać otaczające nas szczyty Małej Fatry. Część szczytów była pięknie widoczna, natomiast strona, w którą zmierzaliśmy była we mgle. I wtedy niestety pogoda się pogorszyła. Ruszyliśmy w górę. Po chwili wszyscy musieli wyciągnąć peleryny. Okryci dziarsko szliśmy dalej. Dotarliśmy do schroniska Chata pod Chlebem 1510 m npm. Tu można było zjeść i odpocząć.

      Po godzinie i podjęciu decyzji co do dalszej trasy ruszyliśmy mimo złej pogody na szczyt Wielki Krywań. Najwytrwalsi i najznakomitsi turyści z Jordanowa zdobyli szczyt o godzinie 13,30  i o tej też godzinie odebrali gratulację od naszego Andrzejka. Ze szczytu zeszliśmy do miejsca, skąd kolejka linowa, kabinowa, 6-osobowa zwiozła nas na parking, gdzie czekał na nas bus. Teraz busem ruszyliśmy niestety już do domu. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w miejscowości Terchowa, w której urodził się  słynny Juraj Janosik 1688-1773 opodal Zyliny. Podeszliśmy do metalowego pomnika, położonego powyżej. Z tego miejsca roztaczał się wokoło piękny widok na tatrzańskie szczyty, a u podnóża pagórka, na którym stał pomnik widać było małe janosikowe miasteczko. To był nasz ostatni punkt programu.

     Wycieczkę do Małej Fatry oceniam w skali 1-10 na 9 pkt. Połowa trasy super, druga przez złą pogodę słabsza, skrócona trasa, ale i tak na pewno na następną wycieczkę będzie nas gromadka.

 

                                                                                                                               Pozdrawiam wszystkich- Ewa