galeria zdjęć

 

 

 

Jesienny spacer między Słowackimi Jeziorami

 

            9 września 2012r. przed godziną 7 rano na dworcu autobusowym w Jordanowie zebrała się grupa turystów, gotowa wyruszyć na zorganizowaną przez MOK wycieczkę na Słowację. Ze względu na lekki wymiar wycieczki przybyło dużo uczestników. Przez całą wycieczkę opiekował się nami przewodnik tatrzański – Zenon Całyniuk, który uatrakcyjniał naszą wycieczkę dodatkowymi informacjami i ciekawostkami. Nasza trasa przejazdu  prowadziła przez : Skomielną Białą, Nowy Targ, Białkę Tatrzańską , Czarna Górę, Jurgów, Podspady,  Ździar, Tatrzańską Kotlinę, Kieżmarskie Żłoby i  Łomnicę Tatrzańską.

            Już o godzinie 10 byliśmy na Przełęczy Ździarskiej u podnóża Tatr Bielskich, położona na wysokości  1081 m n.p.m., oddzielająca Tatry od Magury Spiskiej. Ździarska Przełęcz to szerokie siodło położone pomiędzy Wierchem Średnica (1129 m) a należącym do Magury Spiskiej Przysłopem. Przez przełęcz przebiega Droga Wolności na odcinku pomiędzy Jaworzyną Tatrzańską i Podspadami a Żdziarem. Był to nasz pierwszy przystanek, któremu towarzyszył  chłodny wiatr.        

                Pierwszym punktem naszej wycieczki była Jaskinia Bielańska. Leśna droga do Jaskini Bielańskiej prowadzi z gminy Kotlina Tatrzańska, kilka kilometrów na północny-wschód od Tatrzańskiej Łomnicy. Do jej wejścia, znajdującego się 890 m n. p. m., można dotrzeć ścieżką z Tatrzańskiej Kotliny, pokonując różnicę poziomów 122 m. Na trasie, o długości około 1000 m, umieszczone są tablice edukacyjne. Po 25 minutach byliśmy już przy wejściu do jaskini. Po zakupieniu biletów,  na całą grupę turystów czekała  słowacka przewodniczka. W Jaskini temperatura powietrza wahała  się od 5 do 6,3°C.

Podczas zwiedzania naszą uwagę zwróciły  naciekowe wodospady oraz pagodowe stalagmity, jeziorka i inne interesujące formy jaskiniowych ozdób. Jednym z przystanków podczas trasy zwiedzania jest Śpiewalnia , którą tak nazwano dzięki dźwiękom, jakie wydają kropelki spadającej wody na powierzchnię jeziorka. W tej sali, z powodu wyśmienitych warunków akustycznych, są organizowane koncerty muzyki poważnej.  Zwiedzanie zajmuje około 70 minut. Świetnym pomysłem opiekunów jaskini było połączenie zwiedzania i słuchania muzyki instrumentalnej. Naszej wycieczce po jaskini towarzyszyły ciekawskie nietoperze.

            Po zwiedzaniu jaskini przyszedł czas na kolejny punkt wycieczki jakim był spacer koło Szczerbskiego  Jeziora . Spacer wzbogaciły ciekawe opowieści naszego przewodnika o tym jeziorze i towarzyszących mu górach. Dalej kierowaliśmy się w stronę Jeziora Popradzkiego. Szliśmy szlakiem żółtym ok. 5 km. Trasa ta obfitowała w skosy, przez pewien czas szliśmy lasem a potem kamienistym traktem. Podczas naszego wędrowania mogliśmy napawać się pięknie rozciągającymi się widokami, co owocowało częstym robieniem zdjęć . Pogoda była cudowna, jakby zamówiona. Gdy dotarliśmy nad Jezioro Popradzkie, naszym oczom ukazał się piękny krajobraz z jeziorem a w jego tle zapierające dech w piersiach  górują szczyty Osterwy (od wschodu), Popradzka Grań (od północy) oraz Grań Baszt (od zachodu). Okolice Popradzkiego Stawu są ściśle chronione, znajduje się tu rezerwat „Dolina Mięguszowiecka”.

Nad jeziorem w schronisku mieliśmy dłuższy odpoczynek na zjedzenie posiłku i zregenerowanie sił. Napawając się jeziorem wyruszyliśmy w ostatni etap naszej wycieczki , jakim był Symboliczny Cmentarz Ofiar Gór pod Osterwą.  Są tam tablice pamiątkowe znanych taterników i ludzi gór, w tym także Polaków. Na 270 tablicach widnieje ponad 400 nazwisk. Pośrodku cmentarza stoi kapliczka. Wracając szliśmy traktem kamienistym kierując się na drogę asfaltową. Schodząc na parking mijaliśmy po obu stronach połacie lasu zniszczone przez wiatr. Droga ta doprowadziła nas na parking, gdzie czekał na nas nasz autokar. Opuściliśmy parking o godz. 17:15.

Wycieczka w 1000% udana. Pogoda była wymarzona, nie za zimno ani nie za ciepło. Aktywnie i w miłym towarzystwie spędziłam jedną z ostatnich tak pięknych niedziel w tym roku. W tej pięknej wycieczce towarzyszyli mi Mama i Dziadziuś, który mimo swojego wieku towarzyszył nam całą drogę.

                                                                               Serdeczne podziękowania dla organizatorów.

                                                                                                                           KASIA - uczestnik wycieczki