galeria zdjęć

 


Na szlaku Kubińskiej Holi i Zamku Orawskiego

Grupa turystyczno – krajoznawcza  w dniu 23 września 2012 r wyjechała na wycieczkę, tym razem  na Słowację.  W pierwszej kolejności zaplanowane  było zwiedzanie jednej z najpiękniejszych twierdz średniowiecznych wznosząca się na niedostępnej wapiennej skale, 112 m nad lustrem rzeki Orawa, w miejscowości Orawskie Podzamcze. W ramach turystyki górskiej mieliśmy wędrować po paśmie Kubińskiej Holi, która w znaczeniu szerokim obejmuje teren od Przełęczy Przysłop do szczytu Mincol( 1395m).

Nasza trasa autokarowa prowadziła przez Orawkę, Jabłonkę,  Chyżne, Trzcianę, Twardoszyn, Podbiel do Orawskiego Podzamcza, które położone jest na wysokości 520 m.n.p.m. Najstarsza górna część Zamku Orawskiego wyłaniająca się z mgieł, ponad koronami drzew zrobiła na grupie pozytywne wrażenie jeszcze przed zwiedzaniem.

O godz. 9 stanęliśmy przed renesansowa bramą wjazdową do zamku,  za którą przywitaliśmy się z czeską przewodniczką.  Kilkunastometrowy tunel zaprowadził nas na  dziedziniec dolnego zamku, gdzie rozpoczęła się nasza lekcja historii . Przewodnik  Pan Andrzej Bulanda, utrwalał w języku ojczystym ciekawostki nt. historii, eksponatów zamku

i położenia w terenie pasm górskich.  Dowiedzieliśmy się, że trzykondygnacyjny system budowli obronnych powstawał od XIII wieku. Został on wybudowany przez Węgrów po najeździe tatarskim, by strzec wschodniej granicy Węgier i  drogi handlowej biegnącej do Polski. Jako pierwszy objął go w posiadanie w 1241r  król węgierski  Bela IV od Miki z rodu Balaszów. Już wiemy, że od 1441r kasztelanem na  zamku  był Polak - Piotr Komorowski,  hrabia Liptowa i Orawy. W 1534r  objął Orawski Zamek,  także polski szlachcic Jan z Dębowca, który sprowadził na Orawę kilku swoich przyjaciół i krewnych. W połowie XVI wieku zamek zastał podarowany Węgrowi Franciszkowi Thurzonowi , którego potomkowie władali nim do 1945roku. W 1621r po śmierci ostatniego męskiego potomka tego rodu/ Emeryka/ , spadkobierczynie i ich mężowie  ustanowili komposesorat orawski, czyli współwłasność majątkową obejmującą m.in. duże  obszary ziemskie na Orawie .

W 1800r pożar zniszczył wszystkie drewniane części zamku i budowla przez 60 lat stała opuszczona. Dopiero w 1868r sytuacja zamku się odmieniła dzięki staraniom nowego zarządcy Edmunda Zichyego, który urządził w zamku pierwsze na terenie Słowacji muzeum. Po powojennej rekonstrukcji w l.1953-68 Zamek Orawski stał się siedzibą dużego muzeum do którego zwiedzania w niedzielny poranek, przystąpiła grupa turystyczno-krajoznawcza przy MOK w Jordanowie.

Podczas  dwugodzinnego  spaceru zobaczyliśmy poszczególne części zamku: zamek dolny, średni i górny wraz z bramami i wieżami. Interesujące jest to, że budynki poszczególnych zamków stawiano stopniowo od góry na dół, a każdy właściciel coś dobudowywał, aż do XVII wieku .Wygląd zamku zmieniał się przez stulecia.

W tym dniu cały zamek z wyjątkiem ekspozycji przyrodniczej /remont/ był dostępny do zwiedzania.. Oglądaliśmy interesujące  ekspozycje  Muzeum Orawskiego ulokowanego na poszczególnych piętrach zamku . Na zamku dolnym mieściła się ekspozycja historyczna zawierająca  renesansowe i barokowe komnaty zamkowe, izby tortur i ich narzędzia.

W tej części zamku zamieszkiwał  bogaty  ród  Thurzonów.

Na dziedzińcu zamku średniego podziwialiśmy czworoboczną wieżę i zabudowania dwóch tzw. pałaców, wzniesionych przez Polaków : Jana z  Dębowca i Jana Korwina. Spoglądaliśmy do studni, wydrążonej w skale i obecnie częściowo zasypanej z głębokości  90m. Niektóre uczestniczki zrobiły sobie pamiątkowe zdjęcie z postacią władcy wampirów /Drakulą / umieszczoną tutaj na pamiątkę kręconego filmu w 1921r. Zapoznaliśmy się  również

z ciekawą częścią ekspozycji,  m.in. wyposażeniem, meblami i galerią portretów dawnych panów. Z najnowszych eksponatów zobaczyliśmy kolekcję etnograficzną, która przybliżyła nam realia życia i zajęcia ludności dawnej Orawy.

Najwięcej emocji wzbudziła górna cześć  zamku, ponieważ jest najwyższa i zarazem  najstarsza /XIII w . Cytadela, do której wspinaliśmy się po wielu zewnętrznych schodach, jest wyniosła, wąska i  zbudowana na skale w taki sposób, aby była niedostępna z zewnątrz. Niegdyś przebywali tu tylko żołnierze, obecnie mieści się  ekspozycja archeologiczna/ zbiory złotych i srebrnych monet/, poświęcona najdawniejszym dziejom Orawy . Szczególnie zainteresowani oglądali okolice przez małe otwory w murach cytadeli. Otwarte drzwi na wąski podwieszony taras zawieszony ponad 100m nad rzeką skusił niektórych uczestników  do pokonania lęku wysokości i spojrzenia na  Orawskie Podzamcze i Małą Fatrę z lotu ptaka.

W ramach rekompensaty za remont wystawy przyrodniczej przewodniczka udostępniła naszej grupie zwiedzanie Kaplicy w dolnym zamku. Wybudował ją i został w niej pochowany syn Franciszka- Juraj Thorzon. To właśnie za jego czasów/1574- 1616/ zamek zyskał swój ostateczny wygląd. Oczywiście nie zapomnieliśmy o pamiątkowych  zdjęciach

z Orawskiego  Zamku.  Pozostawią one w galerii MOK wspomnienia  z obecności  grupy  na zamku, którym rozporządzali również Polacy. Te opisy nie oddadzą piękna,  ani całej historii  tego zamku. Dlatego też zainteresowanych zachęcamy do jego zwiedzenia.

Część turystyczna wycieczki zapowiadała się wspaniale. Mgły opadły a na niebie pojawiło się słońce. Nasza trasa prowadziła przez Przełęcz Przysłop( 807m),  Przysłop(1032m), widokową polanę i szczyt Dwa Pni(1204m), Czarny Wierch (1319m), Kubińską Holę(1346m), Przełęcz w Kubińskiej holi i Mincol(1395m). Niezapomniane panoramy pojawiły się na Kubińskiej Holi. Najbliżej nas górował  i czarował pięknem masyw Wielkiego  Hocza, na którym już niektórzy uczestnicy grupy byli z MOK. Widoki na Zachodnie Tatry Słowackie,  Pogórze Hoczańskie,  Tatry Niżne, Wielką i Małą Fatrę  są nie do opisania. Są to cuda natury .

Nasunęła mi się mała refleksja-oby siły fizyczne, czas i pieniądze  pozwoliły mi i innym uczestnikom w poznawaniu piękna gór z MOK w Jordanowie.

Do zobaczenia na kolejnej wycieczce.

Ewa Wilk – uczestnik wycieczki