galeria zdjęć

Stoch i Chleb w Małej Fatrze

 

 

„Góry rozpaliły w sercach naszych przepotężny ogień namiętności, największego skarbu, danego człowiekowi. Bo tylko wielka namiętność potrafi oderwać życie człowieka od szarzyzny bytowania i podnieść je ku wyżynom, skąd widać już jasne zorze nieśmiertelności"... Roman Kordys

 

Jak dobrze wstać skoro świt...  Dzień 21 kwietnia 2013r.- godz.5.00 i na jordanowskim rynku, turyści. Oczywiście może to być tylko grupa wysokogórska MOK, wyjeżdżająca na wycieczkę. Jest jeszcze ciemno, a 21 rannych ptaszków z przewodnikiem Andrzejem pakuje się do zaprzyjaźnionego busa. Dzisiaj naszym celem jest Stoh w Małej Fatrze na Słowacji.

Przez Chyżne, Dolny Kubin, Tarnicę, Zazrivę, Terhovą jedziemy do Stefanowej. Po drodze podziwiamy wschodzące czerwone słońce nad górami, wkomponowane w skały Orawskie zamki oraz górujący Wielki Chocz. W Terchovej wita nas Juraj Janosik. Zapowiada się niezła pogoda. Z Polany Slahorka na wys.625m o godz.7.00 wyruszamy za zielonymi znakami na Przełęcz Medzyholie. Podejście jest strome i męczące, a kluczymy między licznymi o tej porze roku ciekami wodnymi spływającymi po topniejącym śniegu. Po drodze zatrzymujemy się na krótki posiłek, podziwiając wyniosłego, poszarpanego Rozsutca. Po dojściu na Przełęcz Medzyholie 1185m, stoimy pomiędzy Rozsutcem a Przednim Stohem. Dalej za czerwonymi znakami idziemy w górę. Sporo jest jeszcze sypkiego, kaszowatego śniegu na zboczach, po którym idąc, zapadamy się po kolana. Natomiast widoczne południowe granie są gołe i trawiaste. W miarę osiągania wysokości panorama staje się ciekawsza. Przed godz. 11.00 dochodzimy do Przedniego Stoha by za parę minut być na Stohu 1608m.Jest piękna słoneczna pogoda i wieje lekki wietrzyk. Stoh to jeden z najwyższych i najbardziej charakterystycznych szczytów krywańskiej części Małej Fatry. Wygląda dokładnie jak stóg siana i jest połoninny. Wkoło mamy przepiękną panoramę. Sąsiaduje Wielki Rozsutec, na który spoglądamy już z mniejszym respektem, bo jest wyższy tylko o 3m. Szczyt jego jest skalisty i groźny. Natomiast ciąg dalszych grani ma zaokrąglone kształty i łagodne najwyższe szczyty. Przewodnik Andrzej przedstawia nam kolejno widoczne pasmo Kubińskiej Holi, Wielki Chocz, w dole Dolina Wagu i Orawy z Kralovanami. Dalej Żobrak i pod nami Dolina Szutowska. Daleko w tyle lekko zamglona Wielka Fatra. Okręcając się mamy przed sobą Południowy Gruń, Stieny, Hromove ,Chleb i Wielki Fatrzański Krywań. Widzimy też stację kolejki gondolowej oraz wyciąg.. Z drugiej strony w dole turystyczna Stefanowa, skąd doszliśmy. Nad nią piękne Boboty, Cieśniavy i Sokolia. Oczywiście okazjonalna grupowa fotografia i czas na regenerację sił. Z plecaków wyciągamy coraz bardziej wyszukane specjały. Skoro jest tak pięknie i mamy doskonały czas, zapada jednogłośna decyzja o przejściu grani. Zbiegamy a niektórzy zjeżdżają ok.400m w dół na Przełęcz Stoha1230m, aby ponownie wspinać się na Południowy Gruń 1460m.Tu jesteśmy w samo południe. Podziwiamy i fotografujemy nie tylko panoramy ale też dywany krokusów i przebiśniegów wabiących wzrok pięknymi kolorami. Schodzimy do Przełeczy Stieny 1480m, by przejść granią Stien i zdobyć Stienki 1572m. Dalej osiągamy szczyt Hromove 1638m przed godz.14.00. Krótki odpoczynek i wyszukana grupowa fotografia w nawisie śnieżnym. Idziemy do Przełęczy Za Hromovym i tu krzyżują się znaki czerwony i żółty. Dalej podchodzimy na Chleb - 1646m w prawie wiosennym upale, który osiągamy ok. godz. 14.30. Teraz zasłużyliśmy na dłuższy odpoczynek. W pełnym słońcu delektujemy się nie tylko widokami. Obserwujemy loty10 –iu szybowców, z których dwa robią nam niespodzianki i przelatują tuż nad głowami. Podziwiamy też szmaragdowe jeziorko przy kamieniołomie   w dolinie, sąsiadujące z zaporą na Wagu. Jest sympatycznie, ale czas wracać. Schodzimy do Snilnowskiej Przełeczy 1524m i kolejką gondolową zjeżdżamy do Doliny Vratnej. Kolejkę wybudowano w 2005 r. w miejsce starszej kolei krzesełkowej.

 

     W dniu dzisiejszym przeszliśmy kawał Małej Fatry - Narodowego Parku, bo ponad 18 km i pokonaliśmy ok.1500 m przewyższenia. Był to kolejny z wielu udanych wypadów w góry.

 

Zapraszam do galerii zdjęć.                                                                             uczestnik wycieczki Janina Filipek