galeria zdjęć

 

Bystra Ławka na Słowacji

Niedziela, 13 październik, godz. 6.00 rano. Jeszcze ciemno. Z reguły o tej porze, z rana w niedzielę, większość osób smacznie śpi a tu grupka kilkunastu osób lokuje się do busa w Jordanowie, by po dwóch godzinach jazdy wyruszyć na szlak, którego celem jest przełęcz Bystra Ławka w Słowackich Tatrach Wysokich.  Pogoda idealna. Miejsce startowe to Strbskie Pleso (ok. 1 300 m. n.p.m.)- żółtym szlakiem grupa składająca się ze stałych  bywalców wypraw organizowanych przez MOK Jordanów wraz z kilkoma „świeżynkami”  i przewodnikiem na czele, pokonuje kolejne etapy wyprawy.

Trasa biegnie malowniczą Doliną Młynicką. Krótka przerwa i podziwianie widoków przy Wodospadzie Skok. Po lewej Grań Soliska. Po prawej widoki na Grań Baszt i szczyt o nazwie Szatan i inne o podobnych czarcich nazwach (mimo tych czarcich zakusów grupa nie zeszła na złą drogę – powędrowała właściwą). W tej wędrówce każdy ma swój styl:  jedni prą  do przodu, inni poruszają się w stonowanym tempie nadawanym przez przewodnika- wszyscy pokonują kolejne wysokości: staw nad Skokiem, wyżej upamiętnione miejsce, gdzie  rozbił się śmigłowiec z ratownikami GOPR, dalej Capi Staw. Jeszcze krótka przerwa na regenerację sił i pozostaje do pokonania strome podejście na cel wyprawy: pamiątkowe zdjęcie i pokonanie ubezpieczonej łańcuchami wąskiej przełęczy Bystrej Ławki (2300 m. n.p.m.) . Cel osiągnięty!  Zejście kamieniste w kierunku Doliny Furkotnej. Uścisk dłoni przewodnika, ciastko na osłodę, żarcik na dobry nastrój i dalej  żółtym szlakiem w dół, mijając Furkotne Stawy i podziwiając kolejne szczyty Tatr. Jeszcze po drodze lekkie podejście szlakiem niebieskim w kierunku schroniska na Solisku.   Stąd już tylko prosto szerokim traktem wzdłuż kolejki linowej do miejsca postoju. I tak  grupa turystyczna ok. godz. 16.00 kończy swą wycieczkę, mając za sobą przemierzone ok. 16 km trasy i pokonane ok. 900 m wysokości. Obuwie w całości, kijki lekko sfatygowane. Wszyscy w dobrych nastrojach wracają do Jordanowa.

                                                                                            Spisała to Basia, która też tam była. 

alt