Grupa wspinaczki wysokogórskiej

                    Po kilku latach działalności Grupy wspinaczki skałkowej opartej na cotygodniowych wyjazdach na intensywne treningi w skałkach oraz na halach wspinaczkowych postanowiliśmy poszerzyć naszą ofertę o kolejną formę należącą do sportów ekstremalnych do których zaliczamy wspinaczkę wysokogórską.  Do uprawiania tego sportu oprócz zdobycia niezbędnej wiedzy i  fizycznych umiejętności potrzebny jest także odpowiedni sprzęt, który gromadzilismy przez te kilka lat skałkowego wspinania.

                   Do pierwszego górskiego wspinania przygotowywaliśmy się przez kilka tygodni. Zbieraliśmy niezbędne wiadomości dotyczące tatrzańskich dróg wspinaczkowych, ich trudności technicznych i  potrzebnego sprzętu. Po zebraniu wszystkich  informacji i sprzętu nasz wybór padł na Kościelec leżący w Polskich Tatrach Wysokich, a droga wspinaczkowa nosi nazwę "Lobby instruktorskie" o trudności VI 2+.

                  Po kilku godzinnym marszu pod szczyt Kościelca (szerszy opis w Grupie turystyki górskiej) przy pięknym słońcu rozpoczęliśmy o godz. 9.30 naszą  tatrzańską wspinaczkę. Pierwszy wyciąg poszedł sprawnie i po 30 minutach byliśmy o kilkadziesiąt metrów wyżej. Drugi i trzeci wyciąg przeszliśmy równie sprawnie i  po następnych kilkudziesięciu minutach stanęliśmy przed ostatnim szczytowym etapem naszej wspinaczki. Niestety pogoda gwałtownie się załamała i w ciągu kilku minut ze słonecznego nieba dostaliśmy się w wir gwałtownego deszczu, gradu i burzy. Nasza decyzja była jednoznaczna - zjeżdząmy szybko w dół. Niestety we wspinaczce wysokogórskiej nie jest to taka prosta sprawa, bo trzeba robić przepinki na poszczególnych stanowiskach do kolejnych zjazdów, co zabiera sporo czasu zwłaszcza przy takiej okropnej pogodzie, gdzie cały sprzęt jest mokry,  lina staje się mało elastyczna, a ze skalnych szczelin strumienie zalewają twarz. Szczęśliwie udało nam się po pół godzinie dotrzeć na dół. Cali mokrzy, ale szczęśliwi spakowaliśmy sprzęt i czem prędzej udaliśmy się w dół do schroniska Murowaniec. Szkoda, że pogoda nie była nam łaskawa bo zrobiliśmy 3/4 drogi , a do końca pozostało nam tylko ok. 40 metrów. Jeszcze tam wrócimy!!!

Kolejne lata naszych doświadczen wspinaczkowych znajdują się poniżej. Zachęcamy do obejrzenia zdjęć :)

 

Wspinanie w Alpach włoskich "Val Gardena" - 8.07 - 16.07.2017r.

 

 

 

              Wspinanie na Mnicha w Polskich Tatrach Wysokich - 25.08.2016r.

                 

 

 

Wspinanie w Paklenicy na Chorwacji 01.07. - 10.07.2016

 

 

Wyprawa na najwyższy szczyt Austrii Grossglockner - 10.07.13.07.2015

 

 

 Nasze wspinanie alpejskich ferratach 24 - 28.08.  2014r.

 

 

dzień 1 - Monte Piana - ferrata Hauptmann Bilgeri

 

dzień 2 - Averau

 

dzień 3 - Punta Fiames ferrata Michelli Strobel

 

dzień 4 - Strada Alpini 

 

dzień 5 - Monte Cristallo ferrata Maria Bianchi i Dibona

 

dzień 6 - Torre Toblin i Monte Paterno

 

dzień 7 - Cascate val de Fanes

 

 

 

NASZA ALPEJSKA PRZYGODA WE WŁOSKICH FERRATACH - 23 - 27.08.2013 - GALERIA ZDJĘĆ

 

 alt

 TORRE DI TOBLIN

alt  alt

 

COL ROSA

altalt 

 

 

AVERAU

alt   alt

 

 

MONTE PATERNO

 

KOŚCIELEC

                  galeria zdjęć

 

altalt