galeria zdjęć

 

W piątek miałem przyjemność wygłosić wraz z mgr Stanisławem Bednarzem w jordanowskim MOK prelekcję pt. „Trzęsienia ziemi w Polsce – w latach 1000 – 2011”, w której położyliśmy nacisk na cykliczność występowania trzęsień ziemi na terytorium Polski co 300 lat. Poza tym ukazaliśmy na mojej prezentacji efekty trzęsień ziemi ostatnich lat, a także efekty działania tsunami i katastrofę nuklearną w Japonii, która nastąpiła po terremoto i tsunami, które nawiedziły ten kraj w marcu 2011 roku.

 

Cóż – w tej chwili nie wiemy naprawdę, co dzieje się w Japonii i jaki jest stopień zagrożenia. W tej chwili katastrofę tą coraz bardziej przyrównuje się do katastrofy w Czarnobylu – a ta reprezentowała sobą największy, bo 7°INES. Jakie będą jej dalekosiężne skutki – tego nie wie nikt. Obawiam się, że będzie dokładnie tak, jak przewidziałem to w moim referacie na XII UFO Forum we Wrocławiu, który tam wygłosiłem w dniu 17 maja 2008 roku.

 

Nie potrzeba zatem wojny jądrowej, by Ludzkość się wyrodziła. Wystarczy potężne trzęsienie ziemi o sile 9,3°R, wysokie na 10 m tsunami, i kolejne japońskie elektrownie jądrowe mogą zamienić się w „brudne” bomby atomowe. Podobne niebezpieczeństwo grozi nam na Zachodnim Wybrzeżu USA, gdzie przebiega bardzo aktywny uskok St. Andrew Fault. Także Europa nie jest bezpieczna, bo w każdej chwili może się tam zdarzyć trzęsienie ziemi i to nawet o magnitudzie >7°R. Ostatnie silne trzęsienia ziemi i sile 9 - 10°R miały miejsce w roku 1786 roku, a zatem następny okres silnych trzęsień ziemi może mieć miejsce około 2086 roku…

Robert Leśniakiewicz